Dla wielu osób dieta przedświąteczna to jedyna okazja do tego, aby w okresie samych świąt nie tylko móc się wcisnąć z ulubioną sukienkę czy bluzkę, ale też zjeść wszystko, na co tylko będzie się miało ochotę. Z drugiej strony dieta przedświąteczna jest bardzo restrykcyjna, rygorystyczna i w niektórych przypadkach niebezpieczna dla samego zdrowia, dlatego wielu dietetyków odmawia jej w ogóle nazwy diety. Dostarczając organizmowi dziennie zaledwie 800 kalorii i pijąc około dwa litry wody można się bowiem nabawić poważnych dolegliwości na tle nie tylko pokarmowym, co też układu krążenia czy układu moczowego. Zwłaszcza że dieta przedświąteczna jest często stosowana aż przez dwa tygodnie.
Nie można jej co prawa odmówić tego, że ma doskonałe właściwości oczyszczające organizm, dzięki którym można pozbyć się z niego toksyn i poprawić wygląd swojej skóry oraz cery. Nie przesądza to jednak o tym, że jej stosowanie powinno być dokładnie przemyślane i skonsultowane z lekarzem.
Dieta przedświąteczna opiera się głównie na warzywach i owocach oraz wodzie niegazowanej, co jednak sprawia, że organizmowi dostarcza się zbyt mało białka oraz węglowodanów i tłuszczy z cukrami, dzięki którym ma on energię na dalsze funkcjonowanie. Z tego powodu taka dieta bardzo często kończy się zasłabnięciami i innymi negatywnymi skutkami łącznie z wizytą w szpitalu i niedokarmieniem. W wielu przypadkach stosowanie diety przedświątecznej jest równoznaczne z dwutygodniową głodówką, ponieważ 800 kalorii w ciągu dnia to zdecydowanie za mało to tego, aby organizm mógł sprawnie funkcjonować.