Dieta wodna występuje obecnie w kilku odmianach, z czego najpopularniejszą jest zwyczajna głodówka. W czasie jej trwanie (maksymalnie dwa dni, jeśli nie chcemy wykończyć organizmu) pijemy tylko i wyłącznie niegazowaną wodę. Może być ona wzbogacona dla smaku sokiem z własnoręcznie wyciśniętej cytryny lub pomarańczy.
Inną odmianą diety wodnej jest dieta lekkostrawna, która polega na kilkudniowym ograniczeniu spożywanych pokarmów do maksymalnej ilości 800 kalorii i zastąpieniu ich mineralną wodą. Taka dieta powinna być jednak skonsultowana z lekarzem dietetykiem, ponieważ istnieje wiele przeciwwskazań do jej stosowania (choroby, osłabiony organizm, ciąża, karmienie piersią czy dojrzewanie u nastolatków).
Rezygnujemy z produktów mlecznych takich jak mleko, sery czy nabiały, które nie są odtłuszczone, w odstawkę powinien odejść też żółty ser, który zawiera ogromne ilości tłuszczy. Oczywistym jest też to, że rezygnujemy ze słodyczy, fast foodów i… przypraw – dieta wodna ma mieć działanie oczyszczające, a dostarczanie wtedy do organizmu powyższych składników pokarmowych ma działanie zupełnie odwrotnie. Dobrze jest rozplanować taką dietę na weekend lub czas wolny od pracy lub zajęć na uczelni, ponieważ jednym z wymogów jest też odpoczynek.
Raczej nie starajmy się biegać czy wykonywać dłuższych ćwiczeń fizycznych, ponieważ dostarczane organizmowi 800 kalorii dziennie są porcją zbyt małą, aby mogły podołać takiemu zadaniu.